wtorek, 22 maja 2012

BB krem Skin79 Intense Classic Balm do cery tłustej i mieszanej



Dziś o moim największym, makijażowym odkryciu, które zachwyca mnie od ponad pół roku - BB kremie Intense Classic Balm firmy Skin79.

Krem BB do cery tłustej i mieszanej. Zapewnia ochronę przeciwsłoneczną na poziomie SPF35 PA++. Rozjaśnia cerę, zapobiega przebarwieniom, łagodzi podrażnienia.
Kontroluje wydzielanie sebum, równo i trwale pokrywa niedoskonałości.
Zawiera arbutynę, kwas hialuronowy, wyciągi z lawendy, zielonej herbaty oraz alpejskich ziół.

Cena: 40 - 80 zł

Waga: 43,5 g



O BB kremach przeczytałam już dawno, ale pochłonięta falą minerałów pozostawałam na nie długo obojętna. Przed minerałami używałam tradycyjnego podkładu i pudru, więc po przejściu na minerały różnica w jakości i naturalności makijażu oraz kondycji skóry była ogromna. Wydawało mi się, że nic lepszego od proszków już nie znajdę.

Czytałam coraz więcej zachwytów nad BB kremami aż w końcu zamówiłam jeden na próbę. Mój wybór padł na Intense Classic Balm Skin79. Nie byłam do końca przekonana, czy to dobra decyzja, bo w sieci znalazłam wtedy tylko szczątkowe recenzje i swatche, ale był to jedyny BB krem matujący do cery tłustej w miarę rozsądnej cenie, o jakim przeczytałam.

Zakochałam się od pierwszego użycia!
Ma gęstą konsystencję, ale nie ma problemu z rozprowadzeniem go po skórze. Trzeba jednak nakładać krem umiejętnie i sprawnie, bo bardzo szybko wysycha na twarzy. Najlepiej rozsmarowywać go palcami, żeby nie tworzył smug. Odcień kremu po wyciśnięciu z tubki wydaje się dość ciemny, powiedziałabym, że taki neutralno-beżowy w kierunku oliwkowego (nie ma różowych ani żółtych tonów), jednak idealnie wtapia się w skórę.




Mam cerę jasną, ale nie jestem bladolica. Z minerałów używałam głównie podkładu Everyday Minerals Fairy Light Neutral,  z drogeryjnych podkładów najjaśniejsze odcienie były zwykle za ciemne i odcinały się od szyi. Intense Classic Balm pasuje do mojej cery, jakby był dla niej stworzony!

Nie wchłania się do całkowitego, płaskiego matu, ale pozostawia taki zdrowy, naturalny błysk (nie jest to jednak glow). Potrzebuje zmatowienia pudrem dla lepszego efektu i utrwalenia. Oczywiście w tej roli najlepiej sprawdza się mój ulubiony puder polskiej firmy Jadwiga (pisałam o nim na blogu tutaj: KLIK).

Rewelacyjnie kryje! Za to kocham go najbardziej. Przykrywa wszelkie niedoskonałości: przebarwienia, zaczerwienienia, wypryski, zaskórniki. Przy większych zmianach nakładam go jeszcze raz miejscowo jak płynny korektor - zakrywa krostki idealnie. Świetnie wnika też w rozszerzone pory i optycznie je zwęża. Trzeba uważać przy aplikacji kremu, by nie nałożyć zbyt grubej warstwy. Łatwo z nim przedobrzyć, a wtedy cera wygląda trochę ciężko, choć do efektu maski jest jeszcze daleko.

Jest trwały, nie ściera się, nie ciemnieje, utrzymuje się przez cały dzień i nie wymaga poprawek. W czasie wzmożonych upałów po kilku godzinach nos zaczyna mi oczywiście błyszczeć, ale wystarczy tylko użyć bibułki, przypudrować i makijaż wygląda jak nowy, nie potrzeba ponownie nakładać BB kremu.

Pod względem makijażowym satysfakcjonuje mnie w pełni. Jako kosmetyk pielęgnacyjny trudno powiedzieć. Nie zauważyłam jakiegoś szczególnego wpływu na skórę odkąd go używam (już przeszło pół roku). Najważniejsze, że mi nie szkodzi, bo nie zapycha porów. No i ma filtr - aż SPF 35, który na co dzień mi w zupełności wystarcza. Tylko w czasie największych upałów i pełnego słońca nakładam dodatkowy filtr (najczęściej mój ulubiony z Polleny Ewy, o którym pewnie wkrótce napiszę).

Intense Classic Balm można kupić w różnych cenach. Najtaniej jest chyba na e-bayu, bo z przesyłką i z gratisem w postaci próbki Skin79 Triple Functions kupiłam go za ok. 40 zł. Wydajność podobna do tradycyjnego podkładu - po 7 miesiącach używania wyciskam właśnie ostatnie porcje.

Recenzję tego BB kremu chciałam napisać już dawno temu, ale moja skóra była w wyjątkowo dobrej kondycji. Zależało mi, żeby uchwycić na zdjęciach niedoskonałości i pokazać jak krem je zakrywa. Doczekałam się okresu i całkiem niezłego wysypu, więc wykorzystałam okazję i oto porównanie przed i po:





Oczywiście nie ingerowałam w zdjęcia poprawkami graficznymi. Nie wiem czemu aparat wychwytuje jakieś sino-niebieskawe tony kiedy mam na skórze Intense Classic Balm (wyglądam jakoś trupowato) - w rzeczywistości ich nie ma, twarz zachowuje koloryt neutralno-beżowy.

Tutaj możecie też zobaczyć jak krem ukrywa rozszerzone pory, zaczerwienienia i zaskórniki na moim nochalu:




43 komentarze:

  1. super efekt, chyba się na niego skuszę... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja tubka miała czekać na wypróbowanie, aż przetestuję kilka zgromadzonych próbek innych BB, ale po Twojej recenzji chyba nie wytrzymam i dorwę się do niej już jutro rano:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znawcą BB nie jestem, bo wiele nie wypróbowałam, ale ten krem bardzo mi pasuje, jest wyjątkowo dobry do mojej cery. :) Mam nadzieję, że Tobie też się spodoba.

      Usuń
  3. w takim razie jest idealny dla mnie! muuuszę go mieć :D zaraz go na allegro poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam bebiki :) najbardziej Misshę PC
    teraz zamówiłam sobie Lioele bo w dobrej cenie było :)
    Skin70 miałam ale ten różowy i jak dla mnie to za szary, bez życia taki ;)
    tego jeszcze nie ... z podkreśleniem słowa jeszcze :))

    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lioele też chciałabym wypróbować. Skin79 różowy jak dla mnie za słabo kryje, Intense jest dużo lepszy pod tym względem.

      Usuń
  5. Nigdy nie miałam tego kremu ale daje piękny efekt ;) Kryje doskonale! BB kremy są genialne ;)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. faktycznie jaśniutki! ogromny plus!

    OdpowiedzUsuń
  7. ładny efekt :) Nigdy nie miałam kremu BB.. chyba kiedyś zakupię, ale nie znam się na nich. Najpierw muszę poczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to mój pierwszy pełnowymiarowy BB krem, a taki udany :)

      Usuń
  8. Nos zrobił na mnie wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O super, a będziesz moze jeszcze zamawiała sobie ten krem?

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku, strasznie mnie kusi ten krem ale pieniędzy brak :< Nic tak dawno mnie nie nęciło:P
    M.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja wlasnie teraz chyba kupie krem BB zamiast zwyklego podkladu, :):)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czekałam na tą recenzję!! Dzięki!! Jak tylko będzie przypływ gotówki pomyślę o zakupie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że pomogłam :) Polecam gorąco zakup!

      Usuń
  13. Księżniczko, skusiłaś mnie do zakupu, właśnie zamówiłam krem na e-bay. Filtr jest trochę za mały jak na moje wymagania zwłaszcza biorąc pod uwagę ilość aplikowanego na raz kremu ale na wieczorne wyjścia lub zimową porą to może być tania alternatywa dla Anessy.
    Ciekawa jestem czy mnie nie zapcha i nie uczuli.
    Wypróbuję na własnej skórze :)
    Dziękuję za pomocną recenzję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy Ryby bardzo się cieszę, że recenzja okazała się pomocna i przekonała Cię do zakupu. Nie mam skóry skłonnej do podrażnień, ale do zapychania owszem - nic złego się jednak nie działo.

      Usuń
  14. Bym kupiła, ale ta cena mnie trochę odstrasza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tani nie jest, to fakt, ale w sumie niewiele droższy od podkładów ze średniej półki cenowej.

      Usuń
  15. Księżniczko dzięki Tobie znalazłam co bym chciała na prezent imieninowy ;) Również mam bardzo problemową skórę. Nie zapchał Cię nic a nic? A masz cerę skłonną do zapychania?

    Pozdrawiam, żywiec ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam cerę skłonną do zapychania i mnie nie zapchał, ale że tak się nie stanie to nie dam sobie głowy uciąć bo każda skóra jest inna.

      Miło, że zajrzałaś :*

      Usuń
    2. Rozumiem. Zamierzać zamówić sobie też puder Jadwigi - oczywiście, dzięki Twojej recenzji ;) Często zaglądam na Twojego bloga, tylko jakoś nie miałam okazji się wypowiedzieć ;) Planuję też wykonać zupę czosnkową :D Naprawdę Twój blog jest bardzo inspirujący i z chęcią do niego zaglądam :)

      Buziaki :*

      Usuń
  16. Ahh i jeszcze jedno - kupowałaś go na polskim e-bayu czy zagranicznym? Kurczę, strasznie się napaliłam na ten krem. Uważam, że i tak wcale nie wychodz drogo jeśli chodzi o BB creamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupowałam na polskim, ale to chyba nie ma większej różnicy. Też nie uważam, że jest on drogi.

      Cieszę się bardzo, że zaglądasz na bloga znajdujesz tu inspiracje :) Od razu mam większy zapał do pisania po takich komentarzach. Dziękuję :*

      Usuń
  17. Wow. Świetny efekt !!! Nie mam dużego doświadczenia z BB Creamami (posiadam jedynie Misshę PC) ale byłam przekonana, że mizernie kryją, a tu całkiem fajne krycie widzę.. Super.. Będę musiała go kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nie wiem jak kryje Missha, ale ten BB od Skin 79 kryje znakomicie!

      Usuń
  18. Hej! Świetny post;) Napisałam do Ciebie meila odnośnie tego kremu BB, odpiszesz??;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prześlij jeszcze raz, bo nie dostałam żadnego maila w sprawie tego bb kremu.

      Usuń
  19. Księżniczko, a jaką trwałość mają na Tobie inne podkłady? Piszesz, że BB wytrzymuje cały dzień. Mi po całym dniu na zajęciach nic nie widać już z podkładu i prześwitują krostki... :/ A używam kryjącego Pharmacerisu lub kryjącego Gosha. Zastanawiam się czy z BB nie będzie tak samo. Czy wg Ciebie to najbardziej kryjący BB z tych co znasz? Dzięki Tobie zamówiłam go i teraz czekam na przesyłkę. Nie wiesz ile czasu ona może iść z ebaya?

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żywiec ostatni raz używałam podkładu (fluidu) drogeryjnego jakieś 6 lat temu i pamiętam, że wytrzymywał u mnie maksymalnie 4-5 godzin. Potem przez lata używała minerałów, które rewelacyjnie mi służyły, były naturalne i trwałe, jednak makijaż zajmował mi dużo czasu. Teraz przy BB nie mam problemów z kryciem, trwałością i czasem szykowania.

      Nie jestem znawcą BB kremów, tak jak napisałam w poście ten był pierwszym, który kupiłam i od razu trafionym. Nie umiem odpowiedzieć, czy jest on najmocniej kryjący ze wszystkich.

      Myślę, że z e-baya powinno przyjść za ok. 3 tygodnie, jeśli zamawiałaś z Azji.

      Usuń
    2. Kurczę, to sobie trochę poczekam, ale mam nadzieję, że będzie warto. Też używałam swojego czasu minerałów. Nie pamiętam kurczę ile na mnie wytrzymywały. No nic, spróbujemy, zobaczymy. Wielki dzięki! :)

      Usuń
    3. Trzymam kciuki, żeby się u Ciebie sprawdził :) Z minerałami jest różnie, trwałość zależy nie tylko od samego mineralnego podkładu, ale także primera i wykończenia.

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Axi serdecznie polecam :) Dla mnie to już must have makijażowy.

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze komentarze. Są one dla mnie niezwykle cenne i pomocne. Proszę, nie wpisuj: "Fajny blog, zapraszam do mnie", bo to raczej zniechęca mnie do jego odwiedzenia. Jeśli zostawisz wartościowy komentarz, na pewno zajrzę na Twojego bloga.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...