Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boczek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boczek. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 12 listopada 2012
Ziemniaki zapiekane z fetą i boczkiem
Jeśli tradycyjne ziemniaki obiadowe stają się nudne, polecam wypróbowanie tego przepisu. Jest trochę pracochłonny, wykonanie wymaga odrobiny zręczności, ale efekt wizualny oraz smak jak najbardziej to rekompensują. Przepis na ziemniaki znalazłam tutaj i nieco go zmodyfikowałam.
Składniki:
- 10-12 średniej wielkości ziemniaków
- opakowanie sera feta
- 20 dag wędzonego boczku
- 2-3 łyżki jogurtu greckiego
- pieprz, sól
Potrzebne akcesoria:
garnek, blacha do pieczenia, papier do pieczenia
Ilość porcji: 6
Koszt potrawy: ok. 10 zł
Cena za porcję: 1,60 zł
Trudność: Średniotrudne
Czas przygotowania: 10 min
Czas gotowania: 20 min
Czas pieczenia: ok. 40 min
Ziemniaki obieramy, płuczemy i przekrawamy wzdłuż na dwie połówki. Tak przygotowane gotujemy w osolonej wodzie (soli dodajemy znacznie mniej niż przy tradycyjnym gotowaniu) aż będą miękkie, ale nie rozpadające. W czasie gotowania ziemniaków możemy pokroić wędzony boczek w drobną kosteczkę.
Ziemniaki wyjmujemy z wody i wydrążamy łyżeczką środki tworząc "łódeczki". Wydrążoną z ziemniaków masę przekładamy do miski, łączymy z fetą, pokrojonym boczkiem i jogurtem oraz przyprawiamy pieprzem. Farszem napełniamy ziemniaczane "łódeczki" i układamy je na blaszce wyłożonej papierem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 40 minut.
Uwaga. Należy naprawdę ostrożnie posolić wodę na ziemniaki, gdyż feta i boczek są same w sobie bardzo słone.
Ziemniaczki najlepiej smakują podane z sosem tzatziki lub domowym sosem czosnkowym. W sezonie letnim można je też zawinąć w folię i przygotować na grillu.
czwartek, 5 kwietnia 2012
Biała kiełbasa w piwie, z boczkiem i żółtym serem
Przepis ten odkryłam niedawno na blogu Aganiok. Zmodyfikowałam dodając zamiast bulionu piwo. Wyszło znakomicie! Mój mąż nie przepadał wcześniej za białą kiełbasą (jakaś trauma z dzieciństwa), ale dzięki moim ostatnim eksperymentom w kuchni i silnym namowom nawet mu zasmakowała. Może kiedyś zdołam go jeszcze przekonać do flaków ...
Składniki:
- 6 białych kiełbas (ok. 500 g)
- 6 plastrów boczku
- 6 plastrów żółtego sera
- 2 cebule
- 0,5 l jasnego piwa
- odrobina oliwy lub oleju
- majeranek, pieprz, ostra papryka
Potrzebne akcesoria:
naczynie żaroodporne, 6 wykałaczek
Ilość porcji: 6
Koszt potrawy: ok. 12 zł
Cena za porcję: 2 zł
Trudność: Łatwe
Czas przygotowania: 10 minut
Czas pieczenia: ok. 1 godziny
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Cebule kroimy w drobną kostkę i smażymy na oliwie lub oleju aż stanie się złotobrązowa. W trakcie smażenia cebuli przyprawiamy ją do smaku majerankiem i pieprzem. Kiełbasy nakłuwamy w kilku miejscach wykałaczką. Plastry boczku posypujemy ostrą papryką, układamy na nie cebulę, a na cebulę kładziemy plastry sera. Na każdej takiej porcji kładziemy kiełbasę i mocno zwijamy, spinamy wykałaczką. Kiełbasy wkładamy do naczynia żaroodpornego i zalewamy piwem. Pieczemy w piekarniku około godziny.
Biała kiełbasa zawijana z boczkiem i serem żółtym, duszona w piwie jest świetną propozycją na wielkanocne śniadanie. Na pewno dużo smaczniejsza i bardziej atrakcyjna niż tradycyjnie ugotowana w wodzie i podana z chrzanem. No i znacznie bardziej kaloryczna :)
Białą kiełbasę marki Pikok (zakłady drobiarskie z Kalisza) kupiłam w dyskoncie LIDL, w cenie tylko 4,99 zł za 500 g! Polecam, bo jest naprawdę tania i wyjątkowo pyszna!
czwartek, 2 lutego 2012
Pyszna fasolka po bretońsku
Mój mąż któregoś dnia zapragnął fasolki po bretońsku i zażyczył sobie na obiad. Poszperałam w internecie i znalazłam genialny przepis! Od tamtej pory za każdym razem trochę go modyfikowałam, aż odnalazłam idealne dla mnie proporcje składników.
Składniki:
- 50 dag fasoli Jaś
- ok. 40 dag surowego wędzonego boczku z kostką (polecam boczek Nasze Smaki z Biedronki)
- 50 dag kiełbasy (najlepiej wiejskiej, ale każda może być)
- 5 łyżek koncentratu pomidorowego
- 3 łyżeczki cukru
- opakowanie majeranku
- sól, pieprz, słodka i ostra papryka
- trochę mąki (opcjonalnie)
Potrzebne akcesoria:
patelnia, duży garnek, mały garnuszek
Ilość porcji: ok. 10
Koszt potrawy: ok. 20 zł
Cena za porcję: 2 zł
Trudność: Średnio trudne
Czas przygotowania: 15 min
Czas gotowania: ok. 70 minut
Fasolę moczymy przez noc w zimnej wodzie (wody powinno być dwa razy więcej niż fasoli).
Na drugi dzień płuczemy fasolę, zalewamy wrzątkiem, odstawiamy na kilkanaście minut, a następnie ponownie przelewamy. Tak przygotowaną fasolę wkładamy do dużego garnka i zalewamy ok. 6 szklankami wody. Z boczku wykrawamy kość i dodajemy ją do garnka, włączamy gaz i zagotowujemy. Potem przyprawiamy solą do smaku (ale nie za dużo, bo boczek jest również słony) i gotujemy na małym ogniu pod przykryciem aż do miękkości fasoli - mniej więcej godzinę.
W międzyczasie pozostały boczek kroimy w kostkę, a kiełbasę w grubsze ćwierćplasterki. Na patelni podsmażamy najpierw boczek, a jak się zrumieni wrzucamy też kiełbasę. Smażymy dość długo na wytopionym z wędlin tłuszczu, aż się ładnie zasmażą. W małym garnuszku zagotowujemy koncentrat z odrobiną wody i dodajemy do niego cukier, mieszamy aż się rozpuści i wyłączamy gaz.
Z garnka wyjmujemy 4-5 łyżek ziaren, które następnie rozgniatamy na papkę. Dokładamy z powrotem do garnka zmiażdżoną fasolę razem z koncentratem, podsmażonym boczkiem z kiełbasą oraz całym tłuszczem z ich smażenia. Dodajemy też przyprawy według swojego smaku - powinno być pikantnie z przewagą majeranku. Oczywiście jeśli nie lubicie majeranku można użyć innego zioła albo nie dodawać całego opakowania. Spróbujcie się jednak przełamać, bo ja właśnie dzięki tej potrawie polubiłam majeranek. Talerz fasolki zjadła też kiedyś moja mama, która majeranku nie przyswaja, więc nie jest on mocno wyczuwalny, a nadaje naprawdę wspaniały smak.
Całość zagotowujemy. Teraz jest moment, w którym oceniamy konsystencję sosu. Jeśli jest za rzadki możemy oprószyć mąką, jeśli za gęsty - dolać trochę wody. Gotujemy jeszcze przez kilka minut i gotowe. Fasolka jest pyszna zaraz po ugotowaniu, ale także kiedy postoi w lodówce. Przez długi czas się nie psuje, więc nie ma obaw, że nie zdążymy zjeść tak dużej ilości.
Jest to typowe męskie danie, więc jeśli chcecie dogodzić swoim facetom - polecam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)