Z reguły produkty koncernu L'Oreal omijam szerokim łukiem. Nie mam zaufania do kosmetyków reklamowanych na wielką skalę i jestem wobec nich bardziej krytyczna. Z wyjątkiem jednej z ulubionych pomadek do ust - Glam Shine Cream od L'Oreala, jeszcze żaden produkt tej marki nie zagościł u mnie na stałe.
Kosmetyki do włosów Garnier Naturalna Pielęgnacja (znane wcześniej jako Ultra Doux) wydawały mi się jednak ciekawą propozycją. Mimo tego, że kiedyś obiecałam sobie, że już nigdy nie tknę nic od Garniera do włosów (szampon Fructis zafundował mi straszny łupież), postanowiłam wypróbować odżywkę do włosów normalnych. Kupiłam ją w promocji za ok. 6 złotych w drogerii Natura.
Opis ze strony Garniera:
Odkryj odżywkę Garnier Naturalna Pielęgnacja z mango i kwiatem tiaré, stworzoną, aby nadać Twoim włosom miękkość i blask.
Odżywka Garnier Naturalna Pielęgnacja z mango i kwiatem tiaré zawiera mango znane z właściwości uelastyczniających oraz kwiat tiaré, znanym ze względu na swój przyjemny zapach. Ma lekką konsystencję, która nie obciąża włosów.
Cena: 8 zł
Pojemność: 200 ml
Odżywka ma dość rzadką konsystencję (coś jak lekkie mleczko), ale nie przelewa się przez palce i nie spływa z włosów. Łatwo się ją rozprowadza. Szybko wnika we włosy (przez co można przesadzić z nakładaną ilością), jednak wbrew pozorom nie potrzeba jej dużo.
Najbardziej zauroczył mnie jej zapach ... Cudowny i rześki, jak owocowo-owocowy koktajl egzotyczny, ale z owoców, których zapach uwielbiam, czyli mango! Bardzo naturalny i tak soczysty, że chciałoby się jeść ten kosmetyk, a nie nakładać na włosy. Podczas użycia zapach wypełnia całą łazienkę. Szkoda tylko, że szybko ulatnia się z włosów.
Skład odżywki, jak na markę Garnier, bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Mamy tu sporo naturalnych olejów: począwszy od oleju palmowego, przez kokosowy, skończywszy na ekstraktach z mango i kwiatu tiare. Wkradł się co prawda silikon, których unikam w pielęgnacji, ale nie jest on na początku składu i nie należy do grupy ciężkich silikonów (amodimethicone usuwany jest już za pomocą delikatnego szamponu bez SLS np. Babydream).
Jakie są efekty stosowania? Odżywka spełnia wszystkie wymagania, których oczekuję od codziennej odżywki do włosów. Przede wszystkim wygładza i ułatwia rozczesywanie, a także pozostawia włosy lśniące, zadbane i dobrze nawilżone. Ani razu nie obciążyła i nie spowodowała nadmiernego przetłuszczania czy elektryzowania. Trzeba pamiętać, że jest to odżywka do włosów normalnych, więc nie naprawi zniszczonych czy farbowanych. Nie polecam jej komuś, kto chce zregenerować włosy, bo sądzę, że nie dałaby rady (nie odżywia jakoś spektakularnie).
Opakowanie w energetycznym, pomarańczowym kolorze, świetnie zaprojektowane graficznie (jak cała seria Naturalna Pielęgnacja). Klapka otwiera się swobodnie i jest naprawdę solidna. Wydobycie kosmetyku nie sprawia problemów dzięki temu, że odżywka stoi na zakrętce - dla mnie to duże ułatwienie i oszczędność czasu, bo włosy myję zawsze rano.
Jedyne do czego mogę się naprawdę przyczepić to wydajność, a raczej jej brak. Starczyła mi zaledwie na miesiąc czasu, chociaż nakładałam dość oszczędnie i nie używałam jej dzień w dzień. Nie jest jednak droga i na pewno jeszcze do niej wrócę, ale wcześniej na pewno wypróbuję inną odżywkę z Naturalnej Pielęgnacji - może awokado i masło karite?
