Dzisiaj recenzja mojego niezbędnika w pielęgnacji włosowej - wody brzozowej firmy Kulpol.
Tyle od producenta:
Woda brzozowa na bazie naturalnego soku z brzozy odświeża skórę głowy i zmniejsza przetłuszczanie włosów, wzmacnia cebulki włosowe.
Skład: Alcohol, Water, Succus Betulae, Fragrance.
Cena: ok. 4 zł
Pojemność: 125 ml
Od dawna zmagam się z problemem okresowo wypadających włosów. Najgorzej jest oczywiście na jesieni i na wiosnę. Stosowałam już wszystko co się dało: szampony i odżywki do wypadających włosów, kuracje, picie ziółek. Specjalistyczne kosmetyki niewiele pomagały, a przy tym były bardzo drogie. Zioła już lepiej, jednak wzmacniały nie tylko włosy na głowie, ale też np. na twarzy, co jak się można domyślić nie powodowało mojego entuzjazmu. Niestety przez wiele miesięcy poszukiwań preparatu idealnego, nic nie przynosiło oczekiwanych rezultatów.
Przeczytałam gdzieś, że może pomóc woda brzozowa. W pierwszej lepszej osiedlowej drogerii wypatrzyłam wtedy produkt Kulpolu, który kupiłam za niewiele ponad 4 zł. Wtarłam od niechcenia w skórę głowy - raz, potem drugi i stopniowo zaczęłam zauważać efekty. Włosy stały się mocniejsze, a z każdym dniem na grzebieniu zauważałam mniej wyrwanych kłaków! To mnie bardzo zmotywowało.
Teraz wcieram ją prawie codziennie wieczorem i nie mogę się nadziwić, że taki niepozorny produkt wyeliminował wszystkie moje włosowe problemy. Przestały wypadać, nie przetłuszczają się tak jak kiedyś (mogę myć włosy co drugi dzień) i do tego wyrosła mi na głowie armia świeżaków! Oczywiście dla takich efektów konieczna jest systematyczność w stosowaniu. Najbardziej nie mogę się nadziwić tymi młodymi włoskami, które sterczą mi we wszystkie strony dając efekt rozczapierzonego kogucika. Polecam wszystkim tego cudotwórcę!
Pachnie intensywnie alkoholem zmieszanym z zapachem brzozy. W składzie ma właśnie wodę, alkohol, sok z brzozy i zapach. Nie znajdziemy tu żadnych zbędnych składników. Konsystencję ma, jak łatwo się domyślić - wody, a kolor jaskrawożółty.
Na stronie producenta można znaleźć informację o dostępnym większym opakowaniu 500 ml, jednak nie widziałam go w żadnym stacjonarnym sklepie. Jeśli dorwę gdzieś dużą butlę na pewno kupię jako uzupełniacz. Małe opakowanie 125 ml starcza mi na ok. 1,5 - 2 miesiące, więc 500 ml posłuży mi bardzo długo.
Stosowałyście kiedyś wodę brzozową? Byłyście zadowolone z efektów? Ja zużyłam już kilka opakowań i na pewno jeszcze wiele przede mną.