sobota, 7 lipca 2012

Lakiery z edycji Fruity od Essence - Peach Beauty i Mashed Berries


Lakierów mam całkiem sporo, ale stosunkowo niewiele w nich pasteli. W zasadzie poza zbiorem kilku kolorów z zeszłorocznej serii Pastel Palette od firmy Bell (uszczuplonego jeszcze przez kraksę lakierową w wykonaniu mojego męża) nie mam ich wcale.

Kiedy zobaczyłam nową serię limitowaną Essence - Fruity od razu wpadł mi oko odcień pastelowej, jasnej i kremowej brzoskwinki o wdzięcznej nazwie Peach Beauty (nr 02). Tak prezentuje się na paznokciach:




Jako drugi kolor wzięłam ostatecznie róż w odcieniu jasnej gumy balonowej z tyciutkimi, fuksjowo-brokatowymi dorbinkami nr 05 Mashed Berries (nazwa raczej średnio trafiona, bo z jagodami to on akurat wiele wspólnego nie ma). Wahałam się jeszcze między bananowym a kiwi, ale róż zwyciężył (zresztą jak zwykle).




Lakiery mają śliczne kolorki, efekt na paznokciach naprawdę bardzo mi się podoba. Kryją przeciętnie, ale jak na pastele całkiem nieźle. Brzoskwinka potrzebuje 3-4 warstw, róż nieco lepiej, bo 2-3. Najważniejsze, że nie smużą tak jak posiadane przeze mnie pastele Bell. Zmywają się idealnie, z odcieniem różowym też nie ma problemu mimo licznych, brokatowych drobinek. Schną w miarę szybko, chociaż brzoskwiniowy odbił mi się w pościeli. Mają wygodne pędzelki i estetyczne opakowania. Cena standardowa jak na Essence, bo 7,99 zł, czyli dla mnie ani dużo, ani mało. Można się skusić. Szkoda tylko, że nie wydrukowali nazw na buteleczkach. Trwałości obiektywnie nie ocenię, przez moje sztuczniaste pazury.







Skusiłyście się na coś z kolekcji Fruity? Widziałam na kilku blogach sorbetowy róż (aż się dziwię, że go nie kupiłam) i lakier w kolorze kiwi.

29 komentarzy:

  1. Ten pierwszy kolor powalił mnie na kolana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodobał mi się najbardziej z całej kolekcji i właśnie takiego mi brakowało.

      Usuń
    2. mi także on najbardziej się podoba;) kojarzy mi się z jogurtem brzoskwiniowym:) ogólnie Essence ma super lakiery:)

      Usuń
  2. ja mam tylko balsam do ust Very Cherry, nie specjalnie podobały mi się te drobinki, bo kolory lakierów są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez drobinek jest brzoskwiniowy i bananowy kolor.

      Usuń
  3. ta seria nie skradła mego serca :) ale u innych często mi się podoba, bo to takie subtelne kolorki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się niestety zniechęciłam bo tym brzoskwiniowym kolorze, który nakładał mi się fatalnie i potem też najlepiej nie wyglądał:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, mnie się spodobał i nie najgorzej mi się z nim współpracowało. Może dlatego, że z pasteli mam tylko porównanie do Bell, które wypadaja kiepsko przy Essence.

      Usuń
  5. pierwszy kolor.. to po prostu marzeniee. spodobał mi się też zielony z drobinkami (dla mnie to kiwi) :) tylko siedzieć i na niego patrzeć :P no ale w końcu trzeba ruszyć swój zacny zadek i zrobić coś w stronę tego lakierku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też podobał mi się kiwi, ale ostatecznie nie wzięłam przez to, że mam już podobny, tylko bez drobinek.

      Usuń
    2. ja jednak jestem totalną lakieromaniaczką i nawet jeśli znlazłabym się w takiej sytuacji że mam już taki tylko bez drobinek to i tak bym wzięła :P tak już mam :D chyba czas na odwyk ..

      Usuń
    3. Na szczęście w kwestii lakierów zachowuję nieco rozsądku :)

      Usuń
  6. Ten róż z drobinkami jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  7. chciałam dzisiaj coś kupić z tej edycji, ale niestety już nic nie zostało :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to szkoda :( Ja kupowałam ze dwa tygodnie temu i był pełny stand.

      Usuń
  8. Co to za kraksa lakierowa :D? Uwielbiam pastele w każdym wydaniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż ma zdolności do psucia i wszystko mu leci z rąk (ja z kolei wszystko gubię, więc się uzupełniamy :P), no i kiedyś coś mu spadło na pojemnik z moimi lakierami i 3 się potłukły ;/ w tym właśnie pistacjowy pastel od Bell.

      Usuń
  9. Troszkę za dużo warstw jak dla mnie :) ale kolory piękne, zwłaszcza różowy - jak zmiksowane truskawki z mlekiem lub jogurtem!

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę o kiwi, ale ma podobno fatalne krycie :(

    OdpowiedzUsuń
  11. ja chce miec je wszytskie <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Oba kolory mi się podobają

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten różowy ale jeszcze nim nie malowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy średni za to drugi bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze komentarze. Są one dla mnie niezwykle cenne i pomocne. Proszę, nie wpisuj: "Fajny blog, zapraszam do mnie", bo to raczej zniechęca mnie do jego odwiedzenia. Jeśli zostawisz wartościowy komentarz, na pewno zajrzę na Twojego bloga.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...