Przepis ten miałam opublikować już dawno temu, bo zupa czosnkowa to jedno z moich popisowych, a jednocześnie najprostszych w przygotowaniu dań. Ugotował ją nawet kolega, dla którego odgrzanie kotleta schabowego sprawiało trudności. Nie muszę pewnie dodawać, że to chyba jedyna rzecz, jaką w życiu zrobił w kuchni.
Po raz pierwszy w życiu jadłam zupę czosnkową, kiedy wracałam z mamą z wycieczki z Włoch. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Niemczech w restauracji, w której były bardzo wysokie ceny, a my po podróży i włoskich zakupach byłyśmy zupełnie spłukane. Starczyło nam tylko na jedną, małą miseczkę zupy czosnkowej. Zjadłyśmy po kilka łyżek - była przepyszna, syta, kremowa, gęsta, no i na wskroś czosnkowa. Tak nam zasmakowała, że postanowiłyśmy odtworzyć jej smak. Po powrocie szukałam zupy czosnkowej w książkach kucharskich i internecie, gotowałam i próbowałam różnych wersji.
Przepis cieszy mnie tym bardziej, że modyfikowałam go i udoskonalałam
przez wiele, wiele prób, aż doszłam do udanych proporcji. Można
powiedzieć, że jest to przepis całkowicie księżniczkowy.
Składniki:
- 500 g serka topionego
- 1 litr mleka
- główka czosnku
- 2 kostki rosołowe drobiowe
Dodatki do zupy: grzanki lub groszek ptysiowy
Potrzebne akcesoria:
garnek, praska do czosnku
Ilość porcji: 8
Koszt potrawy: ok. 10 zł
Cena za porcję: 1,25 zł
Trudność: Bardzo łatwe
Czas przygotowania: 5 min
Czas gotowania: ok. 15 minut
Serki topione wyjmujemy z lodówki na kilka godzin przed przygotowaniem zupy.
Do garnka nalewamy około 2 litrów wody, wrzucamy kostki rosołowe. Kiedy woda się zagotuje dokładamy po kawałku serki topione, mieszamy aż serki całkowicie się rozpuszczą. Czosnek przeciskamy przez praskę, dodajemy do zupy. Na koniec dolewamy mleko i ponownie zagotowujemy.
Podajemy z grzankami lub groszkiem ptysiowym.
Zupa jest doskonała zarówno na ciepło, jak i na zimno.
Uwaga 1. Możemy użyć serków wyjętych z lodówki, ale będą się dużo dłużej rozpuszczać.
Uwaga 2. Najlepiej kupić zwykłe, najtańsze, marketowe serki topione, pakowane po 100 g, w prostokątnych sreberkach - wtedy zupa zawsze się udaje i ma doskonały smak. Nadają się wszystkie naturalne, goudy, emmentalery itd. (nie kupujemy z szynką, z pieczarkami, papryką). Raz chciałam zrobić "lepszą" zupę i kupiłam mnóstwo trójkątnych serków Hohland śmietankowych, ale niestety nie rozpuściły się, a zważyły. Zupa nie straciła przez to na smaku, ale na wyglądzie znacznie.