Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 września 2012

Róż Essence Miami Roller Girl - wyniki konkursu



Bardzo dziękuję wszystkim uczestnikom za udział w konkursie, w którym do wygrania był oczywiście nowy róż z edycji Miami Roller Girl firmy Essence. 
Wybór zwycięzcy był bardzo trudny, podobało mi się kilka odpowiedzi, ale ostatecznie róż poleci do 

onepartofme 

 

Gratuluję zwyciężczyni, za chwilę wyślę maila z informacją o wygranej.
Zapraszam na kolejne konkursy!

wtorek, 21 sierpnia 2012

Róż Essence z trend edycji Miami Roller Girl: recenzja i konkurs





Niedawno w Rossmanach pojawiła się nowa, letnia trend edycja marki Essence - Miami Roller Girl:

Witamy w Miami! W mieście znanym ze swojej plaży, jazdy na rolkach promenadą i klubów tanecznych. Z nową trend edycją Essence "Miami Roller Girl"  zabierzemy cię w podróż na słoneczną Florydę, gdzie siatkówka plażowa, jazda na rolkach czy windsurfing są trendy. Jaskrawe kolory wprawią cię w letni nastrój. Intensywne odcienie i delikatne formuły wspaniale komponują się z opaloną skórą.


Po zapowiedziach edycji polowałam oczywiście na róż i jakimś cudem trafiłam akurat na moment, kiedy ekspedientka w Rossmannie wyjmowała stand. Chwyciłam od razu dwie sztuki do koszyka, a kolejne dwa róże rozeszły się jeszcze przy mnie. Wcale się nie dziwię, bo ta propozycja od Essence jest rewelacyjna i według mnie dorównuje legendarnemu różowi Cute as Hell.


Informacja o różu ze strony Essence:


Jedwabista formuła różu posiada niesamowitą gamę kolorystyczną - od ciepłej pomarańczy po klasyczny róż. Dostępny w wersji: 01 dates on skates.

źródło: www.essence.eu


Cena: 12 zł

Gramatura: 8 g


Róż jest genialnie napigmentowany - wystarczy dosłownie muśnięcie pędzlem, żeby na policzku otrzymać intensywne i żywe barwy. Oszczędność czasu w makijażu z tym kosmetykiem jest ogromna, nie trzeba poprawiać kilka razy w tą i z powrotem jak przy słabiej napigmentowanych różach. Łatwiej też zrobić sobie nim krzywdę (pierwsze malowanie zaowocowało niemal neonowymi plackami), ale stosunkowo szybko przyszło mi opanowanie techniki nakładania. Nie polecam go jako pierwszy róż, natomiast wprawne ręce z pewnością go docenią.

Drugą zaletą obok pigmentacji jest oczywiście kolorystyka. Za 12 zł dostajemy dokładnie trzy róże w jednym, bo tyle kolorów możemy uzyskać z tego niepozornego kosmetyku. Odcienie przechodzą od ciepłej brzoskwini z pomarańczowymi tonami, przez śliczny, ocieplony koral do chłodnego różu a la zimowy rumieniec.




Cieszy mnie też, że w końcu w limitowanej edycji pojawił się róż matowy, o pięknym satynowym wykończeniu, bez żadnych drobinek, błyskotek, czy tandetnego opalizowania. Mam cerę tłustą i problemową, więc generalnie nie służy mi to, co błyszczące, dlatego matowe róże należą do moich zdecydowanych ulubieńców.

Róż Miami Roller Girl to doskonały produkt na wszelkie wyjazdy, kiedy chcemy zminimalizować ilość bagażu. Mamy przecież jeden róż, a trzy możliwości uzyskania makijażu, od ciepłego po chłodny. Zachwycona jestem też trwałością - róż trzyma się cały dzień, nie ściera, nie blednie.

Myślę, że będzie odpowiedni tak samo dla osób z jasną jak i ciemna karnacją, blondynek czy brunetek. Każdy uzyska z niego taki kolor i intensywność, jaka mu pasuje (od naturalnej po teatralną). Ja mam jasną karnację i włosy w odcieniu średniego blondu i wszystkie trzy kolory mi stuprocentowo odpowiadają.




Ogłaszam też konkurs, który potrwa od dziś do 12 września 2012 r. do godz. 23.59. Do wygrania oczywiście nowiutki, nieotwierany, trójkolorowy róż Miami Roller Girl!

Co zrobić, by wziąć udział w konkursie?
- Być publicznym obserwatorem mojego bloga.
- W dowolny sposób zareklamować ten konkurs np. umieszczając logo konkursu w pasku bocznym swojego bloga, informując w notce o udziale w konkursie z linkiem do tego posta itp. Dla osób nie posiadających bloga może być to np. informacja o udziale w konkursie na portalu społecznościowym. Możliwości jest kilka i uznam każdą, nawet najmniejszą formę reklamy.
- Polecić mi jakiś wielofunkcyjny produkt do makijażu np. pomadkę w płynie z błyszczykiem, duet róż i bronzer itp. Może być to także kosmetyk, który z nazwy nie jest wielofunkcyjny, ale znalazłyście dla niego dodatkowe zastosowanie np. podkład, który sprawdza się jako korektor pod oczy lub dowolne akcesorium do makijażu np. pędzel do płynnego korektora używany do nakładania cieni.
Oczekuję informacji o marce, cenie, dostępności oraz uzasadnienia, dlaczego akurat ten produkt polecacie.


Zgłoszenia do konkursu proszę umieścić w komentarzu do tego posta według schematu:
Obserwuję bloga jako:
Mój mail:
Link do reklamy:
Ulubiony produkt wielofunkcyjny do makijażu to ...


poniedziałek, 28 maja 2012

Róż z limitowanej serii Marble Mania od Essence



Ostatnio omijałam limitowane edycje Essence, ale obok Marble Manii nie mogłam przejść obojętnie. Jak zwykle najbardziej kusił mnie essencowy róż. Cudem ostał się jeszcze jeden w standzie - złapałam go od razu!


Opis ze strony firmy Essence:

Gotowa na marmurkowy styl? Jeszcze nie, czegoś brakuje? Oszałamiający i połyskujący róż nadaje cerze świeży i promienny wygląd. Kombinacja 4 różnych odcieni różu gwarantuje cudne wykończenie makijażu. Dostępne w kolorze: 01 swirlpool

źródło: www.essence.eu

Cena: 14 zł

Waga: 7 g




Róż wygląda ślicznie w opakowaniu - różowe i brzoskwiniowe mazańce są urocze i nie sposób oprzeć się zakupowi tego cacka.

Jest dość twardy, jednak nabiera się na pędzel bezproblemowo, nie pyli się i nie kruszy w opakowaniu. Po zmieszaniu kolorów uzyskujemy trudny do określenia odcień, powiedziałabym że to taki uniwersalny róż, dostosowany zarówno do chłodnej, jak i ciepłej karnacji. Ciepłe, brzoskwiniowe tony mieszają się tu z przewodnim, ciemniejszym różem oraz z jasnym, chłodnym, lekko fioletowym odcieniem.

Łatwo się rozciera. Pigmentacja nie jest mocna, co w połączeniu z twardością różu powoduje, że trzeba nakładać go kilka razy. Plus jest taki, że trudno z nim przesadzić i na pewno będzie to dobry zakup dla początkujących makijażystek.  




Wykończenie różu jest idealne, takie satynowo-perłowe, rozświetlające, nie ma tu drobin brokatu.
W opakowaniu brokat jest odrobinę widoczny, jednak na twarzy pozostaje tylko piękna, perłowa poświata, nie przesadzona. Kolor i blask tego różu przepięknie ożywiają twarz. Naprawdę jestem pod wrażeniem końcowego efektu! Chociaż mam problematyczną cerę i na ogół dużo lepiej wyglądam w matowych różach, to muszę przyznać, że ten dodaje mi uroku.

Niestety róż nie jest trwały i nad tym najbardziej ubolewam. Testowałam go w różnych warunkach i prawie za każdym razem znikał z mojej twarzy znacznie szybciej niż pozostały makijaż. Szkoda, bo na co dzień potrzebuję różu, który przetrzyma co najmniej 6-8 godzin bez poprawek, a róż Essence mi tego nie gwarantuje. Nie są temu winne podkład i puder (używam BB kremu Intense Classic Balm i pudru Jadwigi), bo inne róże jakie mam są w stanie przetrwać na tym duecie do samego demakijażu.

Opakowanie jest solidne, schludne, plastikowe. Trochę trzeba się namęczyć, żeby je otworzyć, ale po dłuższym używaniu nieco się wyrabia.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...