Bardzo się cieszę, że bloga obserwuje już 100 osób! Z tej okazji zgodnie z obietnicą ogłaszam rozdanie, w którym do wygrania jest niedostępna w Polsce paleta cieni do powiek Heaven & Earth Make Up Academy, nowa i zafoliowana. Swatche i recenzję palety znajdziecie na moim blogu tutaj:
Warunkiem uczestnictwa w losowaniu jest publiczne obserwowanie mojego bloga (1 los).
Dodatkowe losy można uzyskać: - informując o giveaway na swoim blogu w osobnej notce, ze zdjęciem i linkiem do tego posta lub w pasku bocznym (2 losy) - dodając blog do blogrolla (2 losy) - pisząc komentarz w zakładce 'Postowe plany' lub 'Wasze opinie' (1 los) Proszę tylko o konstruktywne komentarze - stwierdzenie 'fajny blog' niewiele mi pomaga.
Chciałabym docenić też najbardziej aktywne komentatorki: - Łowczyni - zoila - Orlica - Dagusia - Yasinisi - Monika (Wielki Kufer) oraz Inkę, która została szczęśliwą, setną obserwatorką.
Jeśli zechcą wziąć udział w rozdaniu, otrzymają dodatkowe 2 losy.
Zgłoszenie do udziału w rozdaniu umieść w komentarzu pod tym postem według schematu:
Obserwuję jako: nick Mój e-mail: mail Notka o rozdaniu: link do notki/nie
Blogroll: link do bloga/nie
Komentarz w zakładce 'Postowe plany' lub 'Wasze opinie': tak/nie Aktywna komentatorka: tak/nie
Rozdanie zakończy się 21.04.2012 o godzinie 23.59. Zwycięzcę ogłoszę następnego dnia o godzinie 20.00:)Zapraszam.
Dziś post ze swatchami dwóch palet o naturalnej kolorystyce: Au Naturel Sleek Make Up oraz Heaven & Earth Make Up Academy.
Paleta Sleek Au Naturel bije rekordy popularności. Nic dziwnego, bo to bez wątpienia muszmieć dla wszystkich lubiących delikatny, naturalny makijaż pozbawiony krzykliwych kolorów. Przez pewien czas zabrakło jej na allegro, a pojedyncze sztuki osiągały na aukcjach cenę nawet 100 zł. W tej chwili można ją kupić ponownie za ok. 30 zł.
Zdjęcia cieni będą tylko w świetle dziennym (w świetle sztucznym wyszły mi nieostre).
Kolory w górnym rzędzie od lewej: - Nougat: matowa biel - Nubuck: ciemny, matowy popiel - Cappuccino: brązowawy beż, także matowy - Honeycomb: podobny do Cappuccino tylko jaśniejszy, bardziej cielisty i z większą ilością żółtych tonów - Toast: pomarańczowy jasny brąz, matowy - Taupe: metaliczna beżowo-brązowa brzoskwinia, mocno opalizująca
Kolory w dolnym rzędzie od lewej: - Conker: ciemny brąz z opalizującymi lekko drobinkami fioletu - Moss: ciemna, perłowa zgniła zieleń - Bark: matowy i ciemny odcień szarego brązu - Mineral Earth: podobny do Bark, tylko o metalicznym wykończeniu - Regal: ciemna, matowa i przydymiona śliwka - Noir: sleekowa, matowa czerń
Jak widać po zużyciu najczęściej używam Cappucino - ląduje pod łukiem brwiowym, kiedy robię mocno perłowy czy metaliczny makijaż powieki i dodatkowe rozświetlenie w tym miejscu jest niepożądane. To kolor, który idealnie stapia się ze skórą, lekko przyciemnia i matuje. Górny rząd cieni palety Au Naturel (poza ostatnim cieniem) służy moim zdaniem do rozcierania, rozjaśniania cieni, zacierania granic między innymi kolorami. Jak na Sleeka są słabiej napigmentowane, ale uważam, że przy takiej kolorystyce to właśnie zaleta. Dolny rząd to różne wariacje ciemnego brązu i zbliżonych odcieni ziemi, wszystkie są świetnie napigmentowane.
Dla porównania przedstawię też jeden z moich ostatnich nabytków: paletę Heaven & Earth. Zrobiłam zamówienie palet MUA ze strony producenta - oprócz H&E stałam się posiadaczką Starry Night, Glamour Nights, Pretty Pastels oraz Glitterball Palette.
Paleta H&E zamarzyła mi się po obejrzeniu filmiku na youtube, w którym Ewelina porównuje ją do palety Naked Urban Decay.
O samych cieniach nie mogę powiedzieć dużo, bo testuję je dopiero od tygodnia. Wszystkie są perłowe i przypominają konsystencją i wyglądem cienie o wykończeniu Pearl z systemu Freedom Inglota. Lekko kruszą się w paletce, a osypują tylko nieliczne. Bardzo trwałe, trzymają się się dzielnie powieki do demakijażu. Nie są jednak tak odporne na warunki atmosferyczne jak cienie Sleeka. Gramatura cieni to 9,6 g, czyli na jeden cień przypada 0,8 g (w przypadku cieni Sleek to 1,1 g na cień). Cena niższa, bo 4 funty, czyli ok. 20 zł za paletę. Opakowanie dość tandetne i niestety bardzo trudno się je otwiera. Sleek wygrywa zdecydowanie jeśli chodzi o jakość kasetki, szczególnie dzięki umieszczeniu lusterka.
Przyjrzyjmy się teraz bliżej kolorom cieni.
Górny rząd od lewej: - rozbielony kremowy - średni brąz z miedzianymi podtonami - stare złoto o oliwkowym odcieniu - jasna, cielista brzoskwinia; słabiej napigmentowana - ciemny brąz - jasny brąz opalizujący złotem i miedzią
Dolny rząd od lewej: - średni brąz z pięknie połyskującymi drobinkami - delikatny beżo-brąż - cielista perła - średni brązowy wpadający nieco w szarość; słabiej napigmentowany - ciepły, średni brąz - przybrudzony, ciemny brąz z mnóstwem połyskujących drobinek
Bardzo się cieszę, że na blogu przybywa obserwatorów. Kiedy dobijemy do setki zorganizuję rozdanie, w którym rozlosuję ... paletę Heaven&Earth! Nowiutką i zafoliowaną, kupioną specjalnie dla Was. Już dziś zapraszam Was do udziału.