Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do stóp. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do stóp. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 stycznia 2013

Kremy do stóp: siemię lniane na pękające pięty i szałwiowy przeciw potliwości z serii Herbal Care od Farmony

 

Niedawno recenzowałam antycellulitowy duet Farmony z serii Herbal Care -  balsam i solankę, a teraz przyszła pora na pielęgnację stóp, czyli krem siemię lniane na pękające pięty oraz szałwiowy przeciw potliwości.




 KREM NA PĘKAJĄCE PIĘTY - SIEMIĘ LNIANE

Opis producenta:
 
Krem idealny do wysuszonej skóry stóp i pękających pięt. Zawiera silnie skoncentrowane naturalne składniki aktywne, które wnikają głęboko w skórę przywracając stopom piękny, zdrowy wygląd.
Ekstrakt z siemienia lnianego uelastycznia skórę, łagodzi i koi podrażnienia oraz niweluje suchość i szorstkość naskórka, skutecznie zapobiegając pękaniu skóry pięt.
10% mocznika doskonale zmiękcza i wygładza skórę oraz eliminuje objawy wzmożonego rogowacenia. Witamina A odżywia i regeneruje skórę, przyspieszając gojenie pęknięć, mikrourazów i otarć naskórka.

Spektakularne efekty:
  • natychmiast ukojona i zregenerowana skóra pozbawiona uczucia suchości i szorstkości
  • optymalnie nawilżona, miękka, gładka i elastyczna
  • skutecznie chroniona przed rogowaceniem i pękaniem skóry pięt 



 
Pojemność: 100 ml 

Cena: 7 zł


Od paru lat jednym z moich ulubionych kremów do stóp jest krem na pękające pięty firmy Pollena
Ewa z serii lnianej
. Kiedy zobaczyłam w sklepie na półce krem Farmony, postanowiłam kupić go dla porównania.

Jest to mazidło arcytłuste, bardzo gęste i ciężkie. Trzeba się niemało natrudzić, żeby wydobyć je z tubki, szczególnie pod koniec zużywania. Rozsmarowuje się dość opornie, pokrywa skórę bardzo tłustym filmem, który nie wchłania się przez dłuższy czas. Przez swoją konsystencję nadaje się tylko na noc (zwykle po posmarowaniu nakładam skarpetki, by nie zatłuszczać pościeli). Pachnie nieszczególnie, coś na kształt zielska z jakimś niezidentyfikowanym smrodkiem.

Dla wielu osób z pewnością krem będzie katorgą, ale ja właśnie taki lubię. Nie mam co prawda problemów z pękającymi piętami, jednak ich stan pozostawia wiele do życzenia, bo mam tendencję do zgrubień i wysuszenia naskórka. Lekkie kremy do stóp po prostu nic nie dają i w zasadzie toleruję je tylko latem, gdy za wysokie temperatury uniemożliwiają użycie ciężkich specyfików (łącznie z nakładaniem skarpetek).




W porównaniu do wspomnianego kremu Polleny Ewy działa nieco gorzej. Po wchłonięciu kremu skóra nie jest nawilżona, a sucha, jakby wymagała kolejnej porcji produktu. Przy regularnym stosowaniu stopy są jednak w znacznie lepszej kondycji - gładsze, pozbawione szorstkości i mniej zrogowaciałe, chociaż w odczuciu ciągle suche.

Cena optymalna, wydajność taka sobie - krem starczył mi na mniej więcej półtora miesiąca (na jego usprawiedliwienie mogę dodać, że nakładałam naprawdę grubą warstwą). Opakowanie wydaje mi się nietrafione jak na krem o tak ciężkiej konsystencji, tym bardziej że otwór w tubce jest malutki, przez co smarowidło wyciska się wyjątkowo opornie.



 KREM PRZECIW NADMIERNEJ POTLIWOŚCI STÓP - SZAŁWIA


Opis producenta:

Krem idealny do codziennej pielęgnacji stóp ze skłonnością do nadmiernego pocenia. Zawiera silnie skoncentrowane naturalne składniki aktywne, które wpływają na pracę gruczołów potowych skutecznie chroniąc stopy przed nadmiernym poceniem i nieprzyjemnym zapachem.
Ekstrakt z szałwii lekarskiej działa bezpośrednio na gruczoły potowe, skutecznie kontrolując i spowalniając proces wydzielania potu, dzięki czemu stopy pozostają idealnie suche i świeże.
Biosiarka wspomaga ochronę przeciwbakteryjną i przeciwgrzybiczą, przez co zapobiega powstawaniu nieprzyjemnego zapachu. Mentol na długo pozostawia uczucie przyjemnego chłodu i świeżości, zapewniając komfort przez cały dzień.
Spektakularne efekty:
  • idealnie świeża i sucha skóra stóp
  • aksamitnie gładka i miękka
  • skutecznie chroniona przed nadmiernym poceniem i przykrym zapachem 



 
Pojemność: 100 ml 

Cena: 7 zł   

 

Krem po wyciśnięciu z tubki ma konsystencję żelu, jest dość lekki, nieco lepki i półprzezroczysty. W trakcie wcierania w skórę staje się bardziej toporny w rozsmarowywaniu. Pozostawia stopy w nieestetycznym, białawym nalocie, trochę ściągnięte, wysuszone i jakby "matowe". Odczucie to porównałabym do wysmarowania się jakimś roztworem z talkiem. 

Bardzo podoba mi się zapach tego kremu - mentolowy, odświeżający, ale z ziołową nutą szałwii.  





Krem szałwiowy dostałam na czerwcowym zjeździe blogerek warszawskich, jednak po pierwszym użyciu odłożyłam go głęboko do szafki. Paradowanie w japonkach czy sandałkach ze stopami pokrytymi bielą nie bardzo mi się uśmiechało. Przypomniałam sobie o nim niedawno, przy pierwszych mrozach, kiedy to po kilku godzinach spędzonych w ciepłych kozakach w pracy, zdjęłam buty ... Chociaż nie mam żadnych kłopotów z potliwością np. pod pachami, to jednak stopy często dają o sobie znać, szczególnie tak zapuszkowane na wiele godzin.

Nakładałam krem systematycznie i z dnia na dzień zauważałam ogromną różnicę w potliwości. Działa rewelacyjnie! Dokładnie jak superskuteczny dezodorant do stóp - likwiduje całkowicie nieprzyjemne zapachy!

Niestety skóra podczas używania kremu staje się bardziej sucha i wymaga częstego nawilżania innymi kosmetykami. Obietnice producenta dotyczące "aksamitnej miękkości" stóp są bzdurą, bo krem działa wręcz odwrotnie wysuszając skórę na wiór. 

Biorąc pod uwagę wszystkie wady tego specyfiku i niedogodności związane z jego stosowaniem, jestem nim absolutnie zachwycona! Nie sądziłam, że jakikolwiek krem może tak wiele zdziałać jeśli chodzi o walkę z potliwością.

Potrzeba niewiele kremu do pokrycia całych stóp, dlatego jest bardzo wydajny. Używam go od listopada, a zostało jeszcze około połowy. Cena przystępna, a tubkowe opakowanie wygodne i trafione w przeciwieństwie do kremu z siemieniem.

środa, 8 sierpnia 2012

Kremowy żel do stóp Be Beauty





Dzisiaj krótka recenzja letniego kosmetyku z oferty Be Beauty - kremowego żelu do stóp przeciw nadmiernej potliwości. Dlaczego letniego? Zapraszam do przeczytania.

Opis produktu ze strony Be Beauty:

Antyperspirujący preparat do stóp o lekkiej, żelowej konsystencji oraz energizującym zapachu cytryny, pomarańczy i mentolu to jeden z kosmetyków z linii Foot Expert!v. Zapobiega nadmiernej potliwości pozostawiając przyjemne uczucie świeżości i komfortu. Preparat szybko się wchłania, umożliwiając aplikację na chwilę przed założeniem obuwia.
Jak działa?
- Ekstrakt z szałwii i tymianku posiadają właściwości antybakteryjne
- Talk aktywnie zmniejsza pocenie się stóp absorbując nadmiar wilgoci
- Gliceryna wykazuje silne działanie zmiękczające i nawilżające
- Pantenol wspomaga procesy odnowy, łagodzi podrażnienia
- Mentol pozostawia uczucie komfortu, odprężenia i świeżości.

źródło: www.bebeautycare.pl




Skład: Aqua, Glycerin, Talc, Aluminium Starch Octenylsuccinate, Propylene Glycol, Propylene Glycol (and) Thymus Vulgaris (Thyme) Herb Extract, Propylene Glycol (and) Aqua (and) Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract, Panthenol, Menthol, Disodium EDTA, Carbomer, Xanthan Gum, Sodium Polyacrylate, Sodium Hydroxide, Sodium Citrate, Parfum, Limonene, Citral, Linalool, Methylparaben, Propylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1, 3-Diol, CI 42090


Pojemność: 75 ml

Cena: 2,50 zł


Kosmetyk ma konsystencję dość rzadkiego, lekko lepkiego, ale zdecydowanie nie kremowego żelu. Kolor podobny do tego z opakowania - energetyczna i wdzięczna miętka a la pasta do zębów. Pachnie intensywnie mentolem, ale wyczuwam też jakąś nutę odświeżacza powietrza czy środka do czyszczenia. Takie zapachy w przypadku żelu pod prysznic czy balsamu są dla mnie nie do przejścia, ale jako antyperspirant do stóp jestem w stanie przeżyć.




Żel wchłania się błyskawicznie i od razu genialnie chłodzi. Właśnie to chłodzenie, wyczuwalne przez długi czas po aplikacji, jest dla mnie największym plusem tego produktu. Najprzyjemniej używa się go latem, zarówno przed wyjściem na upał, jak i po powrocie do domu po męczącym, gorącym dniu. Jeśli chodzi o działanie antyperspiracyjne to spisuje się przeciętnie. Nie zapewnia całodziennej ochrony, choć faktycznie przedłuża świeżość stóp na kilka godzin. Na szczęście używaniu żelu nie towarzyszą atrakcje w postaci zsypującego się talku czy denerwującej, suchej powłoki, jak to ma miejsce przy niektórych preparatach przeciw potliwości stóp. Nie nawilża i nie pielęgnuje w moim odczuciu, ale nie takie jest jego zadanie.

Niestety żel jest niewydajny, przy codziennym smarowaniu nie starcza mi nawet na miesiąc. Opakowanie bardzo estetyczne i wygodne, z solidnym, klikowym zamknięciem. Miękka tubka pozwala wydobyć kosmetyk niemal do samego końca. Cena groszowa, bo 2,50 zł, więc nie szkodzi spróbować.

czwartek, 23 lutego 2012

Krem na pękające pięty Polleny Ewy oraz spinacze Bevara



Pollena Ewa to jedna z firm, której produkty zaskakują mnie świetną jakością w stosunku do niskiej ceny. Mam wiele ulubieńców Polleny Ewy m.in. genialny filtr do twarzy SPF 50, tonik z koniczyną łąkową, sól lawendowa do stóp, mydło w płynie z różą i chabrem oraz krem do pękających pięt, o którym napiszę dziś swoją opinię.

Najpierw parę słów od producenta o kremie:

Krem do stóp najlepszy na pękające pięty z biokompleksem lnianym.

Polecany do codziennej pielęgnacji stóp ze skłonnością do pękania naskórka pięt. Zawiera Biokompleks lniany bogaty w substancje odżywcze i nawilżające, witaminę A, alantoinę oraz organiczny karbamid, który zmiękcza zrogowaciały, pękający naskórek.
Skład: Aqua, Paraffinum Liquidum, Petrolatum, Glycerin, Urea, Ozokerite, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Extract, Decyl Oleate, Cyclomethicone, Polyglyceryl-4-Isostearate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Sodium Chloride, Allantoin, Retinyl Palmitate, Parfum, Methylparaben, Propylparaben, PEG-8/Tocopherol/Ascorbyl Palmitate /Ascorbic Acid/Citric Acid, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Limonene, Citronellol, Hydroxycitronellal, Alpha-Isomethyl Ionone (05.04.2011)


Cena: ok. 6 zł

Pojemność: 100 ml

źródło: www.pollenaewa.com

To jeden z takich produktów, który się kocha albo nienawidzi. Czytałam o nim wiele skrajnych opinii, więc od razu mówię, że nie każdemu się spodoba. Ja jestem jego wielką fanką, zużyłam mnóstwo opakowań - straciłam rachubę ile dokładnie. To w zasadzie jedyny krem do stóp, do którego wracam jak bumerang.




Jest maksymalnie tłusty, gęsty i treściwy. Wolno wchłania się w skórę, maże się po niej i zostawia tłusty, gruby film, dlatego nadaje się tylko na noc. Na początku stosowania kremu przeszkadzał mi zapach zielska, ale z czasem jak zakochałam się w działaniu kosmetyku, przywykłam do niego albo nawet polubiłam.




Genialnie natłuszcza, zmiękcza i nawilża skórę. Mam problematyczne stopy, a ten krem utrzymuje je w świetnej kondycji. Stosuję go codziennie na noc i naprawdę widać efekty. Rano stopy są zawsze miękkie, gładkie i nawilżone. Nie wiem, czy poradziłby sobie z pękającymi piętami, ale na mój potwornie zgrubiały naskórek jest naprawdę doskonały.
Mógłby być trochę bardziej wydajny. Zużywam go szybko, ale może dlatego że lubię nakładać go grubą warstwą.


Przy okazji recenzji kremu przedstawię Wam kolejny gadżet z Ikei (poprzednio pisałam o miseczkach Blanda), który ułatwia mi życie. Są to plastikowe spinacze Bevara przeznaczone do zabezpieczania opakowań z żywnością przed dostępem wilgoci. Za 30 sztuk spinaczy w dwóch rozmiarach zapłacimy tylko 9,99 zł. Więcej możecie przeczytać na stronie Ikei, gdzie można także sprawdzić dostępność spinaczy w najbliższym sklepie.





Służą mi one głównie jako spinacze do kosmetyków w tubkach. Dzięki nim oszczędzam czas na wyciskaniu produktów. Pomocne jest to szczególnie kiedy kosmetyki się kończą. Nie denerwuje mnie już także wyciskanie pasty do zębów.
Gdzieś czytałam, że podobny wynalazek był w ofercie firmy Oriflame, ale nie mogłam znaleźć dokładnych informacji. Nie mam styczności z katalogami Avon i Oriflame i moja wiedza o kosmetykach tych firm jest znikoma. Słyszałam tylko, że spinacze były sprzedawane pojedynczo i w wyższej cenie.


Klipsy wykorzystuję też w kuchni. Przydają się do zamknięcia opakowań płatków śniadaniowych, chipsów, paczki z tortillami itd. Nie muszę się już martwić, że żywność namoknie albo stwardnieje.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...