sobota, 17 marca 2012

Pięciornik Gęsi - placebo czy lek idealny?


Nie łykam żadnych tabletek przeciwbólowych. Przez ostatnich kilka lat zdarzyło mi się zażyć może 2-3 Ibupromy, a przez całe życie pewnie niecałe opakowanie. Dlaczego? Bo nie mam zaufania do farmakologicznych specyfików. Jak pomyślę, że lista skutków ubocznych dowolnego leku jest dwa razy dłuższa niż lista schorzeń, na jakie pomaga, od razu czuję się lepiej bez tabletek. Zresztą nie mogę przewidzieć, jakie będą następstwa zażywania lekarstw dla mojego organizmu za kilka albo kilkanaście lat, nawet jeśli od razu nie zauważę skutków ubocznych.

Co robię, gdy dopada mnie bolesna miesiączka? Sięgam po naturalne zioła, a konkretnie po napar z pięciornika gęsiego.

Najpierw parę słów ze strony Poznaj Zioła o tej roślinie:


Ziele obfituje w witaminę C i sole mineralne. Zawiera także flawonoidy, saponiny, garbniki katechinowe, cholinę, sterole, kwasy organiczne, związki śluzowe i substancje gorzkie.
Działa przeciwskurczowo i przeciwbiegunkowo, poprawia także czynność układu pokarmowego. Wyciąg z pięciornika gęsiego jest składnikiem preparatów ziołowych stosowanych podczas leczenia chorób wątroby, kamicy żółciowej, zapalenia trzustki i woreczka żółciowego.
W czasie stanów zapalnych jamy ustnej, gardła i krtani połączonych z nadprodukcją śluzu stosuje się się płukanki z srebrnika pospolitego. Działają one przeciwzapalnie i ściągająco. Z tego samego względu płukanki można wykorzystać do płukania jamy ustnej i gardła w przypadku zapalenia dziąseł.
Napar można używać do przemywania twarzy dotkniętej trądzikiem. Również działa to ściągająco, odkaża rany i przyśpiesza gojenie się ich.
Srebrnik pospolity ma zastosowanie także podczas bolesnych miesiączek, ponieważ napar z ziela działa przeciwbólowo.
źródło tekstu: www.poznajziola.pl
źródło zdjęć: Wikipedia






Moja mama wyczytała o pięciorniku gęsim w jakiejś książce o ziołach i postanowiłam wypróbować jego działanie. Kupiła mi w sklepie zielarskim torebkę z suszonym zielem firmy Flos. Kosztowała grosze, bo niecałe 3 złote. Właśnie kończę te pierwsze opakowanie, które używam ponad rok czasu.


Pięciornik zazwyczaj zaparza mi mój kochany mąż, kiedy leżę i stękam z bólu. Do wrzącej wody wystarczy nasypać około dwie łyżeczki i poczekać kilka minut aż woda dobrze naciągnie. Ponieważ nie lubię pić ziół ani herbaty z pływającymi farfoclami używamy zaparzacza takiego jak na zdjęciu obok.
Mniej więcej po pół godzinie po wypiciu naparu z pięciornika ból miesiączkowy całkowicie ustępuje. Wiem, że wydaje się to nieprawdopodobne albo co najmniej dziwne. Do tej pory nie jestem przekonana, czy przypadkiem nie jest to placebo idealne, ale wiele rzeczy wskazuje na to, że mikstura naprawdę działa.
Kiedyś na korepetycjach była u mnie maturzystka (jestem nauczycielką matematyki i codziennie przychodzą do mnie uczniowie na dodatkowe lekcje), która bardzo źle się czuła. Poprosiła mnie o jakiś lek przeciwbólowy, bo miała miesiączkę. Wytłumaczyłam jej swoje zdanie o tabletkach i zaproponowałam zaparzenie pięciornika. Zgodziła się i po kilkunastu minutach poczuła się lepiej, a po pół godzinie stwierdziła że nic ją już nie boli.
Nie jest tak, że ziele działa przez długi czas. Zazwyczaj ból powraca po 3-4 godzinach, a wtedy piję pieciornikową herbatę ponownie. Na pewno lepsze to niż łykanie nawet jednej tabletki.
Polecam wypróbować i jestem bardzo ciekawa, czy u Was także zadziała.

15 komentarzy:

  1. Hmmm... Wszyscy umrzemy i tak, więc co się przejmować tym czy lekarstwa szkodzą czy nie ;p A tak szczerze... Wypróbowałabym te ziółka, ale muszę obczaić jakiś sklep z ziołami gdzieś u mnie! ;) Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że wszyscy umrzemy. Wolałabym jednak jak najpóźniej, bo kocham życie! A ziółka jak najbardziej polecam :)

      Usuń
  2. Ja też od jakiegoś czasu przestałam łykać wszystkie "mniej potrzebne" tabletki typu przeciwbólowe etc. ze względu na codziennie przyjmowanie jednych. Szkoda wątroby:]

    OdpowiedzUsuń
  3. Też będę musiała kupić. Nie wiedziałam, że pięciornik ma takie dobre działanie na bóle menstruacyjne, a akurat nie mam go w moim "domowym zielniku" ;)
    U mnie z bólami jest kiepsko - mam tak silne, że tylko Ketonal jak dotąd pomagał, a od jakiegoś czasu wiem, że nie mogę go brać, bo mam anemię, a Ketonal może mój stan wręcz pogarszać pod tym względem. Inne tabletki musiałabym łykać garściami, żeby coś pomogły, czego z wiadomych względów nie robię, więc co miesiąc 2-3 dni mam wyjęte z kalendarza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orlico nie wiem jak pięciornik sprawi się przy bardzo silnych bólach, ale na pewno warto spróbować. Ja mam dokuczliwe bóle, ale nie tak silne jak Ty jeśli pomaga Ci tylko Ketonal.

      Usuń
    2. W każdym razie warto go wypróbować ;)
      Jeśli choć złagodzi - to już będzie coś.

      Usuń
  4. Kochana na pewno spróbuję, bo ja mam okropny problem z bólami miesiączkowymi, dosłownie prawie mdleję czasem (nie jestem w stanie ustać i kreci mi się w głowie itp), z bólu aż płaczę... I wiesz co mi tylko pomaga? Tablety: ketonal, no spa forte, w dużych ilościach kilka razy dziennie :(
    Ja nie biorę ogólnie tabletek przeciwbólowych, tylko ten raz w miesiącu, ale no trzeba żyć, przeciez nie powiem, że np nie przyszłam na egzamin, bo dostałam okres, albo jeszcze gorzej nie pójdę tam i nie zemdleję... :/
    Na "szczęście" boli mnie tylko jeden dzień i to niepełny, bo już wieczorem ustaje praktycznie.

    Jak będę miała możliwość jutro podejdę do zielarskiego, bo akurat mi się zbliżają te dni:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że ja nie mam takich sensacji, współczuję :( Mam nadzieję, że i Tobie pięciornik pomoże, chociaż nie wiem jak sprawdzi się przy tak mocnych bólach.

      Usuń
  5. Muszę wypróbować!! Koniecznie! Na pewno lepsze to niż faszerowanie się tabletkami

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że tak późno odkrywam Twojego bloga i tę notkę bo na pewno skorzystałabym z niej już wieki temu, kiedy to ból brzucha doprowadzał mnie do omdleń. Teraz jest już trochę lepiej ale na pewno nie pominę tej informacji i jako, że niechybnie zbliżają się "dni klątwy" biegnę jutro do zielarskiego i kupuję paczkę tego cuda. Zobaczymy jak się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SexiChic cieszę się, że notka okazała się dla Ciebie pomocna. Tak jak pisałam nie cierpię aż na takie bóle, żebym miała mdleć czy po ścianach chodzić, ale pięciornik pomaga mi w stu procentach. Jeśli nie zadziała całkiem, to może chociaż złagodzi ból.

      Usuń
  7. Zaczęłam pić to zioło :) i o dziwo, pomaga!Nie wzięłam ani jednej tabletki przeciwbólowej a brałam ApoNaxo (czy jakoś tak :))
    Zastanawiam się czy nie zaburzy pracy jelit,?muszę poczytać
    dzięki CI bardzo za tą notkę
    niech moc będzie z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. milko bardzo się cieszę, że pięciornik się u Ciebie sprawdza! :) U mnie nic niedobrego z trawieniem ani pracą jelit się nie dzieje. Pozdrawiam ciepło :*

      Usuń
  8. Jestem w szoku... jak będę miała okazję to się wybiorę do zielarskiego po to cudo. Ja również mam mocne bóle, jeśli nie tabletka przeciwbólowa to mogę zemdleć albo położyć się i cały dzień zdychać, dopóki ból nie ustąpi. Dlatego raz w miesiącu muszę wziąć tabletki, jedno szczęście, że tylko jednego dnia. Raz jak dopadły mnie te dni, to wzięłam zwykłego ibumproma.. miało zadziałać za ten czas co powinno boleć już mocno. Tabletka nic nie dała.... a ja nie wiedziałam co ze sobą zrobić, będąc na mieście samą... wpierw biegiem do apteki, a potem jak mama podjechała po mnie to już tylko siedzieć, wypić rozpuszczalną przeciwbólową i dużo oddychać co by nie zemdleć.. :) więc koniecznie przetestuje.. mam nadzieję, że się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto spróbować, czy zadziała :) Każdy sposób jest dobry na ograniczenie łykania tabletek.

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze komentarze. Są one dla mnie niezwykle cenne i pomocne. Proszę, nie wpisuj: "Fajny blog, zapraszam do mnie", bo to raczej zniechęca mnie do jego odwiedzenia. Jeśli zostawisz wartościowy komentarz, na pewno zajrzę na Twojego bloga.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...